Pogoda i waluty

Doradca brytyjskiej policji ds. zwalczania przestępstw z nienawiści Paul Giannasi zapewnił w rozmowie z PAP, że funkcjonariusze robią wszystko, aby Polacy czuli się w Wielkiej Brytanii w pełni bezpiecznie. "To nie jest z naszej strony prezent, tylko prawny obowiązek" - podkreślił.

Giannasi rozmawiał z PAP na marginesie całodniowego warsztatu z zakresu współpracy z brytyjskimi instytucjami publicznymi, w którym brało udział ponad 50 aktywistów najważniejszych polskich organizacji w Wielkiej Brytanii. W trakcie rozmów m.in. z przedstawicielami policji, prokuratury i lokalnych instytucji, liderzy polskiej społeczności poznawali szczegóły funkcjonowania brytyjskiego prawa i procedur administracyjnych, a także jak powinni reagować m.in. na przypadki incydentów motywowanych nienawiścią.

Wydarzenie zostało zorganizowane w Londynie przez Polski Ośrodek Społeczno-Kulturalny oraz ambasadę Wielkiej Brytanii w Warszawie i poprzedzone konsultacjami pomiędzy brytyjską wiceminister spraw wewnętrznych Sarah Newton a ambasadorem RP Arkadym Rzegockim.

"Mamy świadomość, że przestępstwa motywowane nienawiścią mogą sprawić, że społeczności czują się nieco mniej bezpieczne, a niektóre incydenty były źródłem niepokoju dla ludzi w Polsce. Możecie spodziewać się, że policja zawsze stanowczo odpowie na takie wydarzenia, a winni otrzymają wyjątkowo surowe wyroki" - zapewniła w przekazanym PAP po spotkaniu oświadczeniu wiceminister Newton.

Od ubiegłorocznego referendum ws. wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej polskie służby dyplomatyczne podjęły interwencje w 43 sprawach, które były przez brytyjską policję badane jako potencjalne incydenty na tle nienawiści narodowościowej skierowane przeciwko obywatelom Polski. Śledztwa w wielu z nich wciąż trwają.

W rozmowie z PAP Giannasi tłumaczył, że zgodnie z policyjnymi statystykami ubiegłoroczny wzrost incydentów motywowanych nienawiścią na tle narodowościowym i etnicznym, w tym wobec Polaków, po czerwcowym referendum ws. wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej trwał nawet do dziesięciu tygodni po głosowaniu - dłużej niż przy zdarzających się krótkotrwałych skokach powiązanych z innymi wydarzeniami politycznymi.

Jak jednak dodał, po upływie tego okresu wrócił do znacznie niższych poziomów porównywalnych do lat poprzednich i Wielka Brytania pozostaje "absolutnie bezpiecznym krajem" dla blisko miliona Polaków, którzy mieszkają tam na stałe.

Zdaniem policjanta na tak wyraźny wzrost liczby przestępstw motywowanych nienawiścią latem ubiegłego roku złożyły się trzy czynniki: rzeczywiste zwiększenie się liczby incydentów, ale także zainteresowanie mediów tematem i fakt, że wiele osób odkryło, że należy takie sytuacje - także mniej poważne, np. dotyczące obraźliwych komentarzy słownych - bezwzględnie zgłaszać na policję.

Jak podkreślił, zgodnie z brytyjską definicją przestępstwa motywowanego nienawiści policja kieruje się na etapie wstępnego śledztwa przede wszystkim percepcją ofiary, która jednak nie zawsze okazuje się być poparta wystarczająco silnymi dowodami w sądzie.

"Wierzymy, że najlepszą osobą do określenia tego, czy rzeczywiście zaistniał ten element nienawiści jest sama ofiara lub ktoś, kto która wspiera ją w postępowaniu przed policją. Jeśli oni uważają, że przestępstwo było motywowane na przykład rasizmem, my przyjmiemy takie zgłoszenie" - tłumaczył, zaznaczając jednak, że do ewentualnego zaostrzenia wyroku niezbędne są bardzo silne dowody.

Pytany o to, czy tak otwarta na interpretacje definicja oparta na wrażeniu i postrzeganiu incydentu przez ofiarę nie doprowadza do zawyżenia statystyk przez sytuacje, które nie znajdują potwierdzenia na dalszym etapie postępowania, Giannasi zaznaczył, że policja woli być wyjątkowo ostrożna i badać większą liczbę zdarzeń niż zignorować jakikolwiek poważny incydent.

"Ofiary przestępstw z nienawiści są czterokrotnie bardziej narażone na odniesienie poważnych szkód psychicznych niż ofiary tradycyjnych przestępstw. To wystarczający dowód na to, że przestępstwa z nienawiści wyrządzają więcej szkód i muszą być traktowane priorytetowo" - podkreślił.

Doradca brytyjskiej policji zachęcił do bezwzględnego zgłaszania ewentualnych incydentów nienawiści na tle narodowościowym dotykających Polaków w Wielkiej Brytanii odpowiednim służbom, m.in. za pomocą platformy internetowej "True Vision", która pozwala na złożenie raportu w sposób anonimowy.

Jak dodał, trwają także prace "nad powołaniem wspierających policję struktur pozwalających na raportowanie przestępstw z nienawiści do zaufanych polskich organizacji, które będą mogły wspierać polskie ofiary".

"Będziemy starali się dotrzeć do Polaków przez media społecznościowe i lokalne wydarzenia z komunikatem, że nie wolno dopuścić do tego, by ofiary przestępstw motywowanych nienawiścią cierpiały w milczeniu. To nie jest z naszej strony prezent, tylko prawny obowiązek, aby Polacy byli przez nas chronieni. Mamy obowiązek zrobić wszystko co w naszej mocy, by zapobiegać takim incydentom" - podkreślił.

W Wielkiej Brytanii mieszka według ostatnich statystyk urzędu statystycznego ONS ok. 986 tys. Polaków.

Z Londynu Jakub Krupa (PAP)

reklama



Zobacz najnowsze wydanie online!



Zobacz online aktualne wydanie
Masz pytanie?


Copyright by Anonse Ltd 126 High Street TW2 7LL Whitton Greater London

popup