Ekstraklasa piłkarska - udana inauguracja beniaminków

ekstraklasapilkarskaudanai.jpg

Inauguracja piłkarskiej ekstraklasy okazała się udana dla beniaminków. W niedzielę Sandecja Nowy Sącz zremisowała w Poznaniu z trzecim w poprzednim sezonie Lechem 0:0. Dzień wcześniej Górnik pokonał w Zabrzu broniącą tytułu Legię Warszawa 3:1.

"Kolejorz" przystąpił do spotkania z beniaminkiem z Nowego Sącza mocno przebudowany w porównaniu z poprzednim sezonem. Odeszło m.in. trzech piłkarzy reprezentacji młodzieżowej (Jan Bednarek, Tomasz Kędziora i Dawid Kownacki), sprowadzono wielu zawodników zagranicznych.

Podopieczni Chorwata Nenada Bjelicy mieli przewagę, ale nie potrafili wykorzystać swoich okazji. Drużyna Radosława Mroczkowskiego ambitnie się broniła, dzięki czemu występująca po raz pierwszy w ekstraklasie Sandecja wywalczyła historyczny punkt.

Tego samego dnia Arka Gdynia - zdobywca Pucharu Polski i Superpucharu - pokonała u siebie Śląsk 2:0. W podstawowym składzie wrocławskiego zespołu wystąpiło aż siedmiu nowych piłkarzy (licząc wracającego do klubu bramkarza Jakuba Wrąbla) - m.in. Jakub Kosecki, Arkadiusz Piech i Serb Dorde Cotra.

Bramki dla podopiecznych Leszka Ojrzyńskiego zdobyli między 70. i 78. minutą sprowadzony latem Patryk Kun oraz Michał Nalepa.

W innym niedzielnym spotkaniu Bruk-Bet Termalica Nieciecza, prowadzony od nowego sezonu przez Mariusza Rumaka, przegrał u siebie 0:1 z wicemistrzem kraju Jagiellonią Białystok, trenowaną z kolei od niedawna przez Ireneusza Mamrota. Bramkę dla gości zdobył na początku drugiej połowy z rzutu karnego Łukasz Sekulski, który w poprzednim sezonie występował w Koronie Kielce, a wiosną w Piaście Gliwice.

Do dużej niespodzianki doszło w sobotę w Zabrzu, gdzie wracający po rocznej przerwie do ekstraklasy Górnik pokonał mistrza kraju Legię 3:1. Wszystkie bramki dla zabrzan, którzy prowadzili już 3:0, zdobyli Hiszpanie. Dwie Igor Angulo, król strzelców poprzedniego sezonu 1. ligi, a jedną obrońca Dani Suarez.

Rozmiary porażki zmniejszył nowy nabytek legionistów, czołowy napastnik reprezentacji Albanii Armando Sadiku.

We wcześniejszym sobotnim spotkaniu w roli trenera Cracovii zadebiutował Michał Probierz, który zastąpił Jacka Zielińskiego. Jego podopieczni zremisowali u siebie z Piastem Gliwice 1:1.

Bramki padły już na początku. W 13. minucie sprowadzony latem reprezentant Estonii Sergei Zenjov z bliska umieścił piłkę w siatce. Kilkadziesiąt sekund później wyrównał po efektownej akcji Piasta Hiszpan Gerard Badia, który wkrótce potem opuścił boisko z powodu kontuzji.

Goście mogli odnieść zwycięstwo, ale w 76. minucie czołowy piłkarz polskiej ekstraklasy Estończyk Konstantin Vassiljev (po dwóch sezonach w Jagiellonii wrócił do Piasta) nie wykorzystał rzutu karnego.

Sezon rozpoczął się w piątek od wyjazdowych zwycięstw Lechii Gdańsk i Wisły Kraków. Drużyna z Trójmiasta pokonała w Płocku trenowaną od kilku dni przez Jerzego Brzęczka Wisłę 2:0.

Zdobywcą pierwszej bramki w nowym sezonie został Portugalczyk Marco Paixao. Piłkarz Lechii dokonał tego w 24. minucie po strzale głową. W poprzednim sezonie Portugalczyk był jednym z dwóch najlepszych strzelców ekstraklasy, razem z Marcinem Robakiem z Lecha Poznań - po 18 goli.

Jeszcze w pierwszej połowie wynik na 2:0 dla Lechii ustalił sprowadzony z Pogoni Szczecin Mateusz Matras. Gospodarze nie zdołali odpowiedzieć, na dodatek od 57. minuty grali w dziesiątkę po czerwonej kartce Dominika Furmana.

Pogoń Szczecin, prowadzona od tego sezonu przez Macieja Skorżę, przegrała u siebie z krakowską Wisłą 1:2. Goście szybko zdobyli dwie bramki - ich strzelcami byli Hiszpan Carlitos (nowy nabytek) oraz Chorwat Petar Brlek. W 33. minucie jedynego gola dla Pogoni strzelił z rzutu karnego Węgier Adam Gyurcso.

W piątkowych i sobotnich spotkaniach aż 10 z 11 bramek w ekstraklasie zdobyli obcokrajowcy.

Inauguracyjną serię zakończy poniedziałkowy mecz Korona Kielce - Zagłębie Lubin, w którym po raz pierwszy w ekstraklasie będzie użyty system wideo VAR, umożliwiający sędziom konsultacje przy podejmowaniu decyzji w sytuacjach kluczowych dla przebiegu meczu. (PAP)