Pogoda i waluty

Lech Poznań zremisował w Szczecinie z Pogonią 0:0 i utrzymał prowadzenie w tabeli. Tyle samo punktów co lider ma Górnik Zabrze, który w drugim niedzielnym spotkaniu 8. kolejki piłkarskiej ekstraklasy wygrał na wyjeździe z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza 2:1.

Zabrzanie odnieśli pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie. Zapewnił je Łukasz Wolsztyński, który w 70. minucie pokonał Jana Muchę z bliskiej odległości. Wcześniej Rafał Kurzawa popisał się siódmą w tym sezonie asystą, kiedy wyłożył piłkę Damianowi Kądziorowi i w 20. minucie goście objęli prowadzenie. Osiem minut przed przerwą wyrównał Samuel Stefanik.

Z powodów zdrowotnych spotkanie z ławki rezerwowych obejrzał prowadzący w klasyfikacji strzelców hiszpański napastnik Górnika Igor Angulo.

"Chciałbym podkreślić młody wiek moich piłkarzy. W niedzielę średnia wieku wyjściowej jedenastki wynosiła 23 lata. Dlatego trzeba mieć wyrozumiałość dla niektórych zagrań" - powiedział trener Górnika Marcin Brosz.

Zespół z Niecieczy po piątej porażce w sezonie spadł na ostatnie miejsce w tabeli. Górnik podobnie jak Zagłębie Lubin i Lech ma 15 punktów. Poznański zespół utrzymał prowadzenie w tabeli mimo bezbramkowego remisu w Szczecinie. Miesiąc temu Pogoń wyeliminowała Lecha z Pucharu Polski, pokonując go na własnym boisku 3:0 w 1/16 finału.

"Bolesna porażka sprawiła, że mieliśmy za duży szacunek dla rywala" - powiedział trener Lecha Nenad Bjelica.

Za czołową trójką z jednym punktem straty jest Jagiellonia Białystok, która w sobotę zremisowała na wyjeździe z Cracovią 1:1. "Pasy" przed 8. kolejką zamykały tabelę, ale trenerem tego zespołu jest Michał Probierz, który w poprzednim sezonie doprowadził drużynę z Białegostoku do wicemistrzostwa kraju.

Po meczu w Krakowie nikt chyba nie był szczęśliwy. Gospodarze długo prowadzili po golu Krzysztofa Piątka z rzutu karnego. W 89. minucie wyrównał sprowadzony niedawno z Wisły Płock Piotr Wlazło, a w końcówce goście mieli jeszcze dogodne sytuacje. Dzięki remisowi Cracovia (6 pkt) awansowała na przedostatnie miejsce.

Przerwa na mecze reprezentacji nie pomogła Legii Warszawa, która przegrała ze Śląskiem 1:2. We Wrocławiu gospodarze od początku mieli przewagę, ale do przerwy po golu Jarosława Niezgody było 0:1. W drugiej połowie bohaterem Śląska okazał się Marcin Robak. W 62. minucie doświadczony napastnik wykorzystał rzut karny, a sześć minut później popisał się efektownym uderzeniem głową po dośrodkowaniu Łukasza Madeja.

Po tej porażce Legia (13 pkt) spadła na piąte miejsce, a Śląsk jest siódmy i traci do niej tylko punkt. Wrocławski zespół, który latem przeszedł rewolucję kadrową, rozpoczął sezon od dwóch porażek, jednak od tej pory jest w ekstraklasie niepokonany - trzy zwycięstwa, trzy remisy.

W innym sobotnim meczu Korona Kielce pokonała u siebie beniaminka Sandecję Nowy Sącz 1:0, a jedyną bramkę zdobył posiadający włoskie i niemieckie obywatelstwo Elia Soriano.

Dzień wcześniej Zagłębie Lubin dość niespodziewanie zremisowało u siebie z Wisłą Płock 2:2, choć po pierwszej połowie prowadziło 2:0. W trakcie przerwy na reprezentację klub z Płocka pozyskał dwóch piłkarzy występujących poprzednio w Wiśle Kraków - Alana Urygę i Bośniaka Semira Stilica; na razie nie zadebiutowali jeszcze w nowym zespole.

Oprócz spotkania w Lubinie w piątek odbył się także mecz w Gdyni. Arka pokonała u siebie Wisłę Kraków 3:1, choć spotkanie zaczęło się znakomicie dla gości. Już w piątej minucie pięknym strzałem z dystansu popisał się Patryk Małecki (piłka odbiła się jeszcze od słupka). Kolejne gole zdobywali jednak już tylko piłkarze Arki - kolejno Rafał Siemaszko, Yannick Kakoko i Ruben Jurado.

Obecną serię gier zakończy poniedziałkowy mecz Piasta Gliwice (dzięki dwóch ostatnim zwycięstwom wydostał się ze strefy spadkowej) z Lechią. Gdańszczanie przed sezonem byli typowani do odegrania ważnej roli w ekstraklasie, ale na razie zajmują dopiero 14. miejsce. (PAP)

reklama



Zobacz najnowsze wydanie online!



Zobacz online aktualne wydanie
Masz pytanie?


Copyright by Anonse Ltd 126 High Street TW2 7LL Whitton Greater London

popup